Menu się zmienia bardzo często. Nie wiem, na co traficie Wy, będąc na Polanie...
Mnie zachwyciła zupa koperkowa, kremowa z chrzanowym puree i czarnuszką. Wart zapamiętania był bałtycki śledź ze zsiadłym mlekiem i olejem koperkowym. Najdroższa ogarniała z przyjemnością gołąbka z młodej kapusty z żurawiną. Jest dużo więcej w karcie: kaczka, halibut, pierogi z serem, jagnięcina. Chciałbym jednak zatrzymać się na innym daniu. Wiele osób pyta mnie często gdzie jest najlepszy tatar w Warszawie? Jest ich kilka. Świetny jest tradycyjnie u Mateusza Gesslera w Warszawie Wschodniej, rewelacyjny na Rozbrat w Le Bistro Rozbrat, jest też kultowy, po sąsiedzku w restauracji Lotos na Belwederskiej. W Polanie tatar jest pyszny i też stawiam go w warszawskiej czołówce, za to bez wątpienia jest najpiękniej podanym tatarem, tu pewne nr 1. Co pijemy do tego? Oczywiście modne prosecco z kija, kilka win (karta trochę za krótka), ze dwa lokalne browary. Własna lemoniada i wreszcie można zamówić coś więcej ze świeżych soków niż pomarańczowy, grejpfrutowy lub mix tych dwóch. Zawsze denerwuje mnie w wielu knajpach to pójście na łatwiznę. Żyjemy w kraju jabłek, gruszek, truskawek, marchwi, a soki w większości to wspomniany mix.
Ceny? Dania pierwsze i zupy - od 23 do 38 , dania główne - od 38 do 56.
Wliczając alko, które jest w rozsądnych cenach, na romantycznej kolacji zmieścicie się w dwustu złociszach plus napiwek, który warto wysupłać, bo obsługa tez jest niezła. Smacznego.
PS. Tak jak wszystkie moje historie, to nie jest "artykuł sponsorowany".
